5. Liga: Bramkostrzelne FC Jakubskie, Neuca wygrywa do zera, pokaz siły ZGK One

FC Jakubskie znów zafundowało swojemu rywalowi sporą ilość goli, a tylko jednego zabrakło, aby po raz kolejny po stronie zysków zespół Jana Szwabowicza miał dwucyfrówkę. Komturia nie była w stanie dogonić swoich młodych i wybieganych rywali, a na nic zdało się zdobywane przez lata orlikowe doświadczenie. Młodość zdecydowanie zwyciężyła nad doświadczeniem, a końcowy wynik to i tak najniższy wymiar kary, jaki spotkał Komturię. Na wyróżnienie w tym meczu zasługuje Dawid Pawłowski, bowiem uzyskał on niespotykane jak na golkipera statystyki zdobytej bramki i dorzuconych dwóch asyst. FC Jakubskie wciąż jednak musi pogodzić się z miejsce wicelidera tabeli – Piekło Stolczyk nie miało nawet okazji stracić punktów, bowiem walkowera oddali im zawodnicy KS Inflacji.

Świetną defensywę zaprezentowała Neuca. Zespół Daniela Ochnickiego nie dał Priczi Papriczi zbliżyć się do swojej bramki, a w efekcie mecz zakończył się zwycięstwem Neuci do zera. Wygrany tego meczu pokazał, że wciąż myśli o włączeniu się do walki o jak najwyższe laury w 5. Lidze. Podobne aspiracje ma także Decosquad – po nieco słabszym meczu i porażce z West Thornem, udało się tym razem zdobyć trzy oczka. Zadanie nie było trudne, bowiem naprzeciw stanęła AP Start Toruń. Co prawda jako pierwsi na prowadzenie wyszli młodzi gracze Pawła Delimaty, jednak z każdą minutą rósł napór, a w efekcie również wynik na korzyść zdecydowanego faworyta meczu. Ozdobą meczu zdecydowanie był gol na 1:1 w wykonaniu Michała Nowińskiego, ale warto również zwrócić uwagę na odwagę i bezkompromisowość graczy Startu, jak również kapitalny występ ich golkipera – złapał on wszystko to, co tylko był w stanie.

Trzy punkty wreszcie zapisali na swoim koncie FC Playkers. Po serii trudnych meczów teraz przyszło im zmierzyć się z FC Czopa, czyli jednym ze słabszych zespołów w 5. Lidze. Zadanie było tez o tyle ułatwione, że underdog pojawił się na meczu bez choćby jednego zmiennika. Rezultat nie mógł być więc inny, niż pewne trzy oczka dla FC Playkers, którzy dodatkowo wprowadzili do szóstki kolejki Adama Szadkowskiego.

Ozdobą 5. kolejki w 5. Lidze miało być starcie ZGK One z Afrykarium. Mecz okazał się być jednak jednostronny. ZGK One zniechęcili swoich przeciwników do gry zadziornością i intensywnością. Chcący miło i przyjemnie poklepać piłkę gracze Afrykarium nie potrafili odnaleźć się w tych okolicznościach. Defensywa ekipy Mateusza Kwiatkowskiego nie zostawiała im ani centymetra przestrzeni, dodatkowo co chwilę wychodzili z kontrami. W tych warunkach znakomicie czuł się Dawid Kwiatkowski, który był głównym architektem zwycięstwa swojej drużyny, trafiając do szóstki kolejki i zostając jej MVP.

Na sam koniec starcie Gentelmenów Grill-Baza z West Thornem. Tym razem na boisku zabrakło Michała Szulca, jednak z jego buty postanowił wejść Adam Jasieniecki. Gracz West Thornu zapisał na swoim koncie dwa gole i asystę, będąc motorem napędowym swojej ekipy. Zryw w ostatnich minutach zaliczyli Gentelmeni, strzelając dwa gole, jednak było już za późno, aby odrobić kolejne dwie bramki straty do końcowego zwycięzcy. Tym samym West Thorn odbił się od dna tabeli i z dwoma zwycięstwami na koncie może z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Leave a Reply